sobota, 21 stycznia 2012

Powrót do korzeni..

Osoby czytające moje notki na pewno zauważyły moją długą nieobecność, cóż mogę powiedzieć: Nie miałam czasu? Byłam zbyt leniwa? Dużo się uczyłam? to tylko kilka z wielu moich pytań na które nie potrafię sama szczerze odpowiedzieć. Jednym słowem nic ciekawego nie wydarzyło się w moim życiu. Teraz pytanie: Co się takiego wydarzyło, że wróciłam? Właściwie to koniec I semestru, ocenki wstawione, dobry humor i pozytywna energia wypełnia moje ciało. Zaczęłam odliczać dni do ferii z jednej strony zazdroszczę tym, którym ferie już się   zaczęły, a z drugiej pomyśleć, że jak ja będę spała do południa oni będą chodzili do szkoły. ;d

Kolejny weekend w moim życiu, tyle już ich było i tyle jeszcze na mnie czeka. Tak jak każda sobota posiada  swoje motto przewodnie: Czysty dom to podstawa! ,,Kiedy to się skończy'' - krzyczą moje myśli, jednak każde polecenie wykonuję raz z większą raz z mniejszą dokładnością. Czasami myślę sobie jak to będzie za dziesięć lat, jak będę wyglądała, gdzie mieszkała itp. Zazwyczaj są to sceny wyciągnięte prosto z filmów, czasami jestem mamą gromadki dzieci, czasami samotna kobietą szukającą partnera na czacie, a innym razem widzę siebie jako osoba ciągle balująca ze swoją ekipą, mój mąż sprzątający w sobotę, MARZENIE! Gdzie ja takiego znajdę?! Co będzie prawdą, a co jednak kolejnym wyobrażeniem, dowiem się nie wcześniej jak za dziesięć lat. Nieraz jak słucham opowieści mojej mamy, czy babci to myślę: ,,One to miały przygody i szalone życie!'' Np.: Moja mama odbiła mojego tatę swojej koleżance, która do tej pory się do niej nie odzywa. Moja babcia wyszła za sknerę, który nawet gdy umierał nie powiedział, gdzie schował(jak na tamte czasy) sporą gotówkę. Po jakiś 20 latach od śmierci dziadka babcia znalazła jego skarb.

Coś co towarzyszyło mi przez ten nudny dzień.
http://www.youtube.com/watch?v=KF66rNGwgQo

Brak komentarzy: