piątek, 11 listopada 2011

Pozytywnie

Zaczynając od początku, nudne wstawanie, szukanie ubrań w bałaganie, szybkie odświeżenie i na autobus, którego przesłaniem jest dowieść ludzi do miejsca, które ma na trasie. Zapowiadało się spokojnie i bardzo zimno, poszłyśmy więc z moją best freind do koleżanki z klasy, by się ogrzać przed uroczystością. Koleżance się nudziło i zaproponowała, że zrobi mi makijaż z racji iż zamierza iść na wizaż pozwoliłam jej zrobić delikatny (naturalny) makijaż, efekt końcowy był świetny i taki naturalny, że byłam pod wrażeniem. Kiedy godzina 12 się zbliżała opuściłyśmy z Pestką dom koleżanki i powędrowałyśmy na Plac Piłsudskiego z racji iż dziś święto Niepodległości i delegacje z różnych instytucji składały pod pomnikiem kwiaty, ja z Pestką miałyśmy złożyć bukiet jako delegacja ze szkół sieradzkich. Gdy już po uroczystość poszłam na przystanek i marzłam wyczekując autobusu, wyjęłam książkę i zaczęłam czytać dla zabicia czasu.
Byłam umówiona z Karcią, miałyśmy zrobić sobie kilka jesiennych fotek, na szczęście pogoda dopisała. Zrobiłyśmy kilka fajnych ujęć, odwiedziłyśmy las nieopodal jej domu i szukałyśmy dobrych miejsc, po drodze wpadłyśmy do babci Karci, a gdy juz miałyśmy się zbierać trafiłyśmy na jej wujka i Loczka.






 Loczek uśmiech! : )

To mała część zdjęć zrobionych dziś. Sądzę iż to był udany dzień za który Dziękuję Karci : *


Ostatnio skończyłam czytać książkę pt.,,Lot Komety'' interesująca, a za razem dająca do myślenia  opowieść o pewniej dziewczynie, jej losach i chłopaku, który nie ma lekko w życiu. Zachęcam do lektury w sam raz na jesienne wieczory.


Brak komentarzy: